niedziela, 3 lutego 2013

Moja włosowa historia.

Dobry wieczór wszystkim czytelnikom! 
Jestem nastolatką z obsesją na punkcie własnych włosów. 
Wszystkie jesteśmy włosomaniaczkami namiętnie czytającymi składy produktów do włosów, 
którym radość sprawiają kolejne zakupy włosowe : ) 
wszystkie mamy jeden cel - długie i zdrowe włosy. 
Od dziecka miałam baardzo jasne loczki, które po ścięciu spowodowanym długoletnim pobycie w szpitalu (przewlekła choroba) przerodziły się w fale. Kolor był prawie biały, taki z natury :) 
rosły i rosły, aż rok temu zajęłam się na poważnie ich pielęgnacją. 
Produkty bez sls, WAX, oliwa na włosy. w czerwcu 2012 zaczęłam pić pokrzywę
co nie zmieniło się do teraz. Moja kolekcja łazienkowa jest całkiem spora, a rodzice łapią się za głowę... :P 
Ostatnio zajęłam się laminowaniem włosów, co mi przyniosło cudowne efekty! 
Dziś zakupiłam  maskę Lorys'a, balsam Gloria i odżywkę Nutria Kiwi. 
zobaczymy jak się sprawdzą, a już jutro staruję z recenzjami! :) 


15 grudnia - 7 cm. 

1 lutego! :)


1 komentarz: