sobota, 30 marca 2013

Olej lniany, arganowy, kokosowy + oliwa z oliwek.

Dziś zajmiemy się moją 'kolekcyjką' olejów, bo mam ich naprawdę mało - 4. Zraziłam się olejowaniem, bo w zasadzie nie dawało mi to żadnych efektów. No, to tak :


od lewej: olej kokosowy (15 zł, Allegro), arganowy(20€, Maroko), lniany(8€, Hiszpania) i oliwa z oliwek. (ok. 15 zł, Auchan)

1. Vatika kokosowa

Kupiłam mały (150ml) i jestem po dwóch użyciach. Pierwszym razem na 2 godziny, drugim na 8. Po dłuższym użyciu włosy są nawilżone, ale to wciąż nie to. Niby miękkie, ale spodziewałam się czegoś więcej. Zapach jest kwestią sporną. Niektórym się podoba, innym nie. Ja należę do tych pierwszych :) Konsystencja    - jak każdego innego oleju, ale ten trzeba pierw podgrzać. W ręku, w ciepłej wodzie. Pierw jest jako substancja stała, dopiero potem zamienia się na ciekłą :) Ułatwia rozczesywanie.








2. Olej Arganowy

Wśród większości osób sprawdza się dobrze, jego zastosowaniem jest dogłębne nawilżenie. Ja nic takiego nie zauważyłam. Nieważne, czy po 2 godzinach, czy po 10 - efekt był taki sam. Jedynie co wiem, to fajnie nabłyszcza włosy. Używam go zazwyczaj na końcówki. Uważajcie, bo bardzo łatwo jest z nim przesadzić!! Zapach...  nie mam pojęcia jak go opisać, w każdym razie nie podoba mi się. Plącze mi  włosy.


3. Olej lniany :

Był czas, że stosowałam tylko ten olej. Po dłuższym okresie zauważyłam, że zmiękczył mi włosy i trochę je wygładził. Przede wszystkim jako jedyny dobrze je nawilża. Ulubiony. Zawsze do niego chętnie wracam :) Zapach bardzo lubię. Wielu osobom on przeszkadza, a mnie się podoba : ) stosuję zazwyczaj na 4-6 godzin. Ułatwia rozczesywanie.



4. Oliwa z oliwek

Najzwyklejsza na świecie oliwa z oliwek z Auchana. Działa na moje włosy podobnie jak olej lniany, minimalnie gorzej, bo mi je plącze. Bez odżywki nie rozczeszę. Ogółem dobrze się sprawdza :) 



Podsumowanie: 

1. Olej lniany (zmiękcza, ułatwia rozczesywanie, dobrze nawilża) 
2. Oliwa z oliwek (zmiękcza, nawilża, plącze) 
3. Olej kokosowy (zmiękcza, ułatwia rozczesywanie) 
4. Olej arganowy (plącze, nie nawilża, nie ułatwia rozczesywania.)

piątek, 29 marca 2013

Barwa naturalna - Szampon do włosów suchych i łamliwych.

Już za parę dni święta, a za oknem śnieg. Czy to na pewno Wielkanoc?? :) Pomimo tego porządki w domu już porobione, za chwilę będzie się unosił w powietrzu zapach wszelkich pyszności :) Ale, do rzeczy.

Szampon firmy Barwa, szampon do włosów suchych i łamliwych. 

Od producenta: "Krystalicznie czysty szampon z naturalnym ekstraktem z lnu oraz kompleksem witamin  przeznaczony do mycia włosów suchych i łamliwych. Regularne stosowanie chroni włosy przed utratą wilgoci, wzmacnia je i zapobiega ich łamaniu."





Kupiłam ten szampon za ok. 3-4 zł w Tesco. Nie zauważyłam żadnej poprawy włosów, nawilżenia, ani wzmocnienia włosów. Konsystencja jest lejąca! To strasznie uciążliwe i ogółem niewygodne. 



Drugim problemem jest otwór widoczny wyżej. Wylewa się przez niego stanowczo za dużo 
płynu, przez co szampon jest strasznie niewydajny. 
Zużyłam go w niecałe 3 tygodnie. 
Zapach jest całkiem przyjemny, trochę za słodki. 
Szampon zmywa oleje dobrze, ale przez SLES w składzie może trochę włosy wysuszyć.

niedziela, 24 marca 2013

Miłe zaskoczenie ze strony Garniera - AiK

Nigdy bym nie pomyślała, że zasięgnę Garniera po odstawieniu silikonów - a tu proszę. Okazało się, że niektóre produkty z ich serii mają całkiem dobre składy. Zachęcona świetnymi opiniami na KWC poleciałam do sklepu i dorwałam odżywkę Avocado i masło Karite. 


Kupiłam ją za ok. 8zł, ale już nie pamiętam gdzie. Baardzo długo zwlekałam z opisaniem tego produktu, ale o tym za chwilę. Samo opakowanie jest bardzo fajne, da się zobaczyć ile produktu zostało. Bardzo spodobał mi się motyw listka na zakrętce!

Otwór jest idealny, nie ma problemu z wydobyciem odpowiedniej ilości odżywki. Konsystencja bardzo kremowa, taka właśnie maślana :) dobrze nakłada się ją na włosy i bez problemu spłukuje. Zapach jest jednym z ulubionych wśród jakichkolwiek odżywek. Pachnie cudownie. Trochę słodko, ale nie za bardzo.



Działanie... Mam do tego baaardzo mieszane uczucia. Raz wygładza i sprawia, że włosy są miękkie, a raz nie. I to niezależnie jak jej używam. Najlepsze działanie ma po nałożeniu jej na godzinę pod czepek. Nie jest źle po stosowaniu podczas kąpieli, efekt też bardzo dobry :) Jak już mówiłam włosy po odżywce są miękkie i wygładzone, łatwo się rozczesują :) Zapach nie utrzymuje się na długo.

Polecam tę odżywkę :))

wtorek, 19 marca 2013

Lorys, lorys, czyli jeden ze skarbów Auchana.

Ahhh co się dzieję z tą pogodą? Już za dwa dni pierwszy dzień wiosny, a tu śnieg! Właśnie wróciłam ze szkoły i zaraz zabieram się za robienie obiadu, a tym czasem postaram Wam się dobrze przybliżyć działanie Lorysa.

Kupiłam go ponad miesiąc temu w Auchanie, za jakieś 7 zł. Wolałam nie brać tego 1l, ponieważ moje włosy są strasznie wybredne i wybrałam ten mniejszy. Rodzaj to Shea Butter, czyli ten głęboko nawilżający. Nakładam go na suche włosy, owijam folią i pod czapkę na około godzinę, czasem dwie.


Opakowanie samo w sobie całkiem poręczne, widać ile zostało maseczki. Dzięki dużemu otworowi wybranie odpowiedniej ilości Lorysa nie jest żadnym problemem. 


 Skład:

Maska dobrze nadaje się do wszelkich mieszanek (z olejem, do laminowania..) Pozostawia włosy miękkie, ale średnio nawilżone. Zapach... nie jest zbyt przyjemny. Czuć chemikalia i kojarzy się trochę z perfumami starszej pani, utrzymuje się na włosach.



konsystencja budyniu jest po prostu wygodna. Nie ścieka włosów, ale nie trzeba też rozcieńczać. Jest w sam raz :) Polecam!! 

LBW

niedziela, 17 marca 2013

Aktualizacja włosów.

Dziś na krótko, ponieważ mamy duże zamieszanie w rodzinie. Takie pobudki nie są miłe :)


piątek, 15 marca 2013

Alterra + nakładanie odżywek.

Strasznie dużo nauki i zwykłe lenistwo przyczyniły się do nieobecności na tym blogu. Jednak postaram się pisać co dwa albo trzy dni, bo mam trochę wiedzy, którą chcę Wam przekazać :) W domu mama pichci, wysprzątałyśmy część domu, zaczynając wiosenne porządki! :) 
Dziś będzie o sposobie mycia włosów. 

Czym i jak?

Alterra nieustannie od paru miesięcy gości w mojej łazience. Właśnie skończyłam "Alterra: Repair-Shampoo" . Szampony te naprawdę dobrze zmywają wszelkie oleje i żelatynę (laminowanie), ale trzeba po nich koniecznie użyć odżywki, bo plączą (przynajmniej mi) włosy. Najlepiej podczas mycia masować skórę głowy, pobudzając w ten sposób cebulki do wzrostu nowych włosów :) Alterra jest dostępna tylko w Rossmannie i kosztuje ok. 10 zł. Sama buteleczka jest mała, ale to nie przeszkadza w jej wydajności. Konsystencja jest gęsta, otworek w korku pozwala wydobyć chcianą ilość płynu. 



Nakładanie odżywki

Nie wiem, czy ktoś tak robi, ale pewnie nie, bo narażam moje włosy na zniszczenia, jednak postanowię się z Wami tym podzielić :)
Więc zaraz po umyciu włosów (jeszcze siedząc w wannie) nakładam trochę odżywki na włosy i przeczesuję je grzebieniem z szeroko rozstawionymi ząbkami. Następnie wyciskam kłaczki z nadmiaru wody, po czym nakładam odżywkę na tyle czasu, ile siedzę w wannie. Co to daje? Według mnie pomaga to dotrzeć do większej ilości włosów, no i później nie mam problemu z ich rozczesaniem :) 



zachęcona opiniami na KWC, postanowiłam się zaopatrzyć w trochę Auchan'owskich produktów do włosów. W ręce wpadła mi emulsja Gloria kupiona za grosze (ok 3-5 zł). Stosuję ją co parę dni i tylko nałożona w dużych ilościach przynosi jakieś efekty. Moje włosy są strasznie oporne na wszelakie odżywki, więc efekt był po prostu neutralny. Konsystencja raczej wodnista, zapach trochę chemiczny i zielony kolor kojarzący się z pokrzywą. Mam ją już ponad miesiąc, więc raczej wydajna. Nie plącze włosów, jest ok. 
Ocena : 4/5  pewnie jeszcze kupię.


Skład dla zainteresowanych i "od producenta":