Strasznie dużo nauki i zwykłe lenistwo przyczyniły się do nieobecności na tym blogu. Jednak postaram się pisać co dwa albo trzy dni, bo mam trochę wiedzy, którą chcę Wam przekazać :) W domu mama pichci, wysprzątałyśmy część domu, zaczynając wiosenne porządki! :)
Dziś będzie o sposobie mycia włosów.
Czym i jak?
Alterra nieustannie od paru miesięcy gości w mojej łazience. Właśnie skończyłam "Alterra: Repair-Shampoo" . Szampony te naprawdę dobrze zmywają wszelkie oleje i żelatynę (laminowanie), ale trzeba po nich koniecznie użyć odżywki, bo plączą (przynajmniej mi) włosy. Najlepiej podczas mycia masować skórę głowy, pobudzając w ten sposób cebulki do wzrostu nowych włosów :) Alterra jest dostępna tylko w Rossmannie i kosztuje ok. 10 zł. Sama buteleczka jest mała, ale to nie przeszkadza w jej wydajności. Konsystencja jest gęsta, otworek w korku pozwala wydobyć chcianą ilość płynu.
Nakładanie odżywki
Nie wiem, czy ktoś tak robi, ale pewnie nie, bo narażam moje włosy na zniszczenia, jednak postanowię się z Wami tym podzielić :)
Więc zaraz po umyciu włosów (jeszcze siedząc w wannie) nakładam trochę odżywki na włosy i przeczesuję je grzebieniem z szeroko rozstawionymi ząbkami. Następnie wyciskam kłaczki z nadmiaru wody, po czym nakładam odżywkę na tyle czasu, ile siedzę w wannie. Co to daje? Według mnie pomaga to dotrzeć do większej ilości włosów, no i później nie mam problemu z ich rozczesaniem :)
zachęcona opiniami na KWC, postanowiłam się zaopatrzyć w trochę Auchan'owskich produktów do włosów. W ręce wpadła mi emulsja Gloria kupiona za grosze (ok 3-5 zł). Stosuję ją co parę dni i tylko nałożona w dużych ilościach przynosi jakieś efekty. Moje włosy są strasznie oporne na wszelakie odżywki, więc efekt był po prostu neutralny. Konsystencja raczej wodnista, zapach trochę chemiczny i zielony kolor kojarzący się z pokrzywą. Mam ją już ponad miesiąc, więc raczej wydajna. Nie plącze włosów, jest ok.
Ocena : 4/5 pewnie jeszcze kupię.
Skład dla zainteresowanych i "od producenta":




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz