środa, 3 lipca 2013

Jak dbać o nasze włosy latem?

Często po wakacjach mamy strasznie suche włosy. Da się jednak temu zapobiec. Ale jak?

Gdy idziemy na plażę, warto dać na włosy jakiś kapelusz lub chustkę. Ochroni je to przed działaniem promieniowania UV

Seboradin Regenerujący Maska do włosów suchych i zniszczonych 150 ml.Jeżeli nie lubimy nakryć na głowach, możemy używać różnych kosmetyków, które nie pozwolą słońcu zniszczyć naszych kosmyków. Maski i balsamy, będące odpowiednikami kremów do opalania, zapobiegają wysuszeniu i utracie elastyczności włosów. Np. Maska do włosów Seboradin : 




Najbardziej szkodliwe dla włosów jest promieniowanie UV w połączeniu z chlorowaną albo słoną wodą. Wnikają one do ich wnętrza i wysuszają. Dlatego po kąpieli w basenie czy morzu należy spłukać włosy słodką wodą (choćby z butelki), nie suszyć ich na słońcu. Szkodliwe działaniu chloru i soli zmniejszymy, nawilżając włosy odżywką bez spłukiwania np. Odżywka z olejkiem arganowym Marion. 

Marion, 7 Efektów, Ultralekka odżywka z olejkiem arganowym

:) LBW. 

sobota, 15 czerwca 2013

Odżywki b/s + oliwka BDFM :)

Ah, już prawie wakacje. Byle do środy :) Ostatnio przechodziłam małe załamanie jeśli chodzi o włosy, bo nijak nie umiem ich nawilżyć, ani zmiękczyć... w każdym razie dziś przedstawię Wam 2 odżywki bez spłukiwania + oliwkę BDFM :)

Babydream Fur Mama Pflegeol


 


w składzie ma parę olei z różnych grup, więc jakieś działanie jest odczuwalne. Kosztuje ok 10-13 zł w Rossmannie (tylko tam można to dostać) i ma śliczne opakowanie :) urzekły mnie motylki :D


Opakowanie: Otwór jest baardzo wygodny - można wydobyć nawet po kropelce :P Samo opakowanie nie jest poręczne. Łatwo się wyślizguje. I największa wada! Oliwka po pewnym czasie zaczyna ściekać z nakrętki i caałe opakowanie jest w produkcie. Szybko się brudzi i lepi...

Działanie: Nieważne, czy na 2 godziny, czy na 8, działa zawsze tak samo. Cośtam nawilża, ale nie zauważyłam żadnego zmiękczenia, ani sypkości, lekkości włosów, a na to liczyłam. Zawiodłam się na tym produkcie i to bardzo. Za to zużywam tej oliwki do zabezpieczenia końcówek, co dobrze się sprawdza. Czasem też dolewam do innych "mieszanek" i jest OK :)

Zapach: Pięknie pachnie!! Jak takie dzieciaczkowe produkty :) Nie utrzymuje się.

Moja ocena: 5/10


Joanna z Apteczki Babuni - Balsam do włosów nawilżająco-regenerujący z miodem i mlekiem. 


Moja ulubiona odżywka bez spłukiwania :) Nie dość, że pięknie pachnie, to jeszcze świetne działanie! Kupiłam za ok. 5 zł, ale już nie pamiętam gdzie :P 


Opakowanie: Całkiem wygodne, poręczne. Niestety, urwała mi się część zamykająca nakrętkę. Otwór idealny, ale konsystencja samego produktu zdecydowanie za wodnista. 

Zapach: Cudowny! Kojarzy mi się z takim budyniem :D Nie utrzymuje się.

Działanie: Nałożony na wilgotne włosy na szczęście z nich nie ścieka, ani nie skleja. Po wyschnięciu są całkiem miękkie i takie elastyczne. Zwiększa skręt.

ocena: 9/10

Joanna Naturia Kiwi




Nie cierpię tej odżywki! jest taniusia, kupiłam ją za 3 zł w Tesco.

Opakowanie: Malutkie, takie do walizki. Poręczne, ale czasem się wyślizguje. Konsystencja całkiem gęsta, taka akurat.

Działanie:  Nie robi z moimi włosami KOMPLETNIE NIC! Tak jest na nich, bo jest.

Zapach: Największa wada. Dla mnie po prostu śmierdzi. Za każdym razem, gdy nakładam tę odżywkę, to kicham i się krzywię. W niczym nie przypomina mi kiwi, tylko jakieś strasznie słodkie cukierki. Po wyschnięciu trochę się ulatnia i już jest bardziej znośny.

Ocena: 2/10


A Wam jak przypasowały te produkty? :)

piątek, 3 maja 2013

Metoda OMO - co i po co? + aktualizacja



Przepraszam, że długo nie pisałam, ale już nadrabiam zaległości. :) Pogoda nam się buntuje, akurat na majówkę.

Metoda OMO jest sposobem mycia włosów w kolejności Odżywka - Mycie - Odżywka. Ma służyć zabezpieczeniu włosów przed łamaniem, plątaniem, czy też wysuszeniem. OMO chętnie jest wykorzystywane przy długich, suchych, kręconych, porowatych kosmykach, co nie znaczy, że innych nie można tak myć ;)  Cechami dobrze wykonanego OMO powinny być delikatność włosów i zabezpieczenie przed wysuszeniem.


Ok. Skoro wiemy już co to jest, to może czas zastosować? Ale jak? No więc:

Pierwsze O - odżywka/ olej

Zwilżamy włosy bieżącą wodą i, zanim je umyjemy, nakładamy jakąś lekką lub nielubianą odżywkę, która zalega nam w łazience. Jeżeli mamy więcej czasu, to zamiast odżywki, możemy użyć oleju.

M- mycie



Następnym etapem jest mycie włosów u nasady szamponem. Istnieją dwa sposoby mycia włosów techniką OMO. W przypadku pierwszej, staramy się omijać włosy na długości, by nie wysuszyć ich nadmiernie, koncentrując się jedynie na skórze głowy. Jeśli masz bardzo suche włosy unikaj nawet piany, myjąc włosy nałożoną wcześniej odżywką. W przypadku drugiej, myjemy zabezpieczone odżywką włosy, ale tylko pianą spływająca. Po dokładnym spłukaniu szamponu oczyszczającego i pierwszej odżywki do włosów, nakładamy ostatnią odżywkę.

Drugie O - odżywka d/s lub b/s


Pora na ulubioną odżywkę/ maskę do włosów. Możemy potrzymać to na włosach kilkanaście minut, wg upodobania. Później spłukujemy włosy letnią/chłodną wodą. 

______________________________________________________________

aktualizacja : 

luty 2013                                                                                         29 kwietnia 2013 :)
( jestem po prawej) 





a Wy? Stosujecie OMO? Jak u Was się sprawdza? :)








sobota, 30 marca 2013

Olej lniany, arganowy, kokosowy + oliwa z oliwek.

Dziś zajmiemy się moją 'kolekcyjką' olejów, bo mam ich naprawdę mało - 4. Zraziłam się olejowaniem, bo w zasadzie nie dawało mi to żadnych efektów. No, to tak :


od lewej: olej kokosowy (15 zł, Allegro), arganowy(20€, Maroko), lniany(8€, Hiszpania) i oliwa z oliwek. (ok. 15 zł, Auchan)

1. Vatika kokosowa

Kupiłam mały (150ml) i jestem po dwóch użyciach. Pierwszym razem na 2 godziny, drugim na 8. Po dłuższym użyciu włosy są nawilżone, ale to wciąż nie to. Niby miękkie, ale spodziewałam się czegoś więcej. Zapach jest kwestią sporną. Niektórym się podoba, innym nie. Ja należę do tych pierwszych :) Konsystencja    - jak każdego innego oleju, ale ten trzeba pierw podgrzać. W ręku, w ciepłej wodzie. Pierw jest jako substancja stała, dopiero potem zamienia się na ciekłą :) Ułatwia rozczesywanie.








2. Olej Arganowy

Wśród większości osób sprawdza się dobrze, jego zastosowaniem jest dogłębne nawilżenie. Ja nic takiego nie zauważyłam. Nieważne, czy po 2 godzinach, czy po 10 - efekt był taki sam. Jedynie co wiem, to fajnie nabłyszcza włosy. Używam go zazwyczaj na końcówki. Uważajcie, bo bardzo łatwo jest z nim przesadzić!! Zapach...  nie mam pojęcia jak go opisać, w każdym razie nie podoba mi się. Plącze mi  włosy.


3. Olej lniany :

Był czas, że stosowałam tylko ten olej. Po dłuższym okresie zauważyłam, że zmiękczył mi włosy i trochę je wygładził. Przede wszystkim jako jedyny dobrze je nawilża. Ulubiony. Zawsze do niego chętnie wracam :) Zapach bardzo lubię. Wielu osobom on przeszkadza, a mnie się podoba : ) stosuję zazwyczaj na 4-6 godzin. Ułatwia rozczesywanie.



4. Oliwa z oliwek

Najzwyklejsza na świecie oliwa z oliwek z Auchana. Działa na moje włosy podobnie jak olej lniany, minimalnie gorzej, bo mi je plącze. Bez odżywki nie rozczeszę. Ogółem dobrze się sprawdza :) 



Podsumowanie: 

1. Olej lniany (zmiękcza, ułatwia rozczesywanie, dobrze nawilża) 
2. Oliwa z oliwek (zmiękcza, nawilża, plącze) 
3. Olej kokosowy (zmiękcza, ułatwia rozczesywanie) 
4. Olej arganowy (plącze, nie nawilża, nie ułatwia rozczesywania.)

piątek, 29 marca 2013

Barwa naturalna - Szampon do włosów suchych i łamliwych.

Już za parę dni święta, a za oknem śnieg. Czy to na pewno Wielkanoc?? :) Pomimo tego porządki w domu już porobione, za chwilę będzie się unosił w powietrzu zapach wszelkich pyszności :) Ale, do rzeczy.

Szampon firmy Barwa, szampon do włosów suchych i łamliwych. 

Od producenta: "Krystalicznie czysty szampon z naturalnym ekstraktem z lnu oraz kompleksem witamin  przeznaczony do mycia włosów suchych i łamliwych. Regularne stosowanie chroni włosy przed utratą wilgoci, wzmacnia je i zapobiega ich łamaniu."





Kupiłam ten szampon za ok. 3-4 zł w Tesco. Nie zauważyłam żadnej poprawy włosów, nawilżenia, ani wzmocnienia włosów. Konsystencja jest lejąca! To strasznie uciążliwe i ogółem niewygodne. 



Drugim problemem jest otwór widoczny wyżej. Wylewa się przez niego stanowczo za dużo 
płynu, przez co szampon jest strasznie niewydajny. 
Zużyłam go w niecałe 3 tygodnie. 
Zapach jest całkiem przyjemny, trochę za słodki. 
Szampon zmywa oleje dobrze, ale przez SLES w składzie może trochę włosy wysuszyć.

niedziela, 24 marca 2013

Miłe zaskoczenie ze strony Garniera - AiK

Nigdy bym nie pomyślała, że zasięgnę Garniera po odstawieniu silikonów - a tu proszę. Okazało się, że niektóre produkty z ich serii mają całkiem dobre składy. Zachęcona świetnymi opiniami na KWC poleciałam do sklepu i dorwałam odżywkę Avocado i masło Karite. 


Kupiłam ją za ok. 8zł, ale już nie pamiętam gdzie. Baardzo długo zwlekałam z opisaniem tego produktu, ale o tym za chwilę. Samo opakowanie jest bardzo fajne, da się zobaczyć ile produktu zostało. Bardzo spodobał mi się motyw listka na zakrętce!

Otwór jest idealny, nie ma problemu z wydobyciem odpowiedniej ilości odżywki. Konsystencja bardzo kremowa, taka właśnie maślana :) dobrze nakłada się ją na włosy i bez problemu spłukuje. Zapach jest jednym z ulubionych wśród jakichkolwiek odżywek. Pachnie cudownie. Trochę słodko, ale nie za bardzo.



Działanie... Mam do tego baaardzo mieszane uczucia. Raz wygładza i sprawia, że włosy są miękkie, a raz nie. I to niezależnie jak jej używam. Najlepsze działanie ma po nałożeniu jej na godzinę pod czepek. Nie jest źle po stosowaniu podczas kąpieli, efekt też bardzo dobry :) Jak już mówiłam włosy po odżywce są miękkie i wygładzone, łatwo się rozczesują :) Zapach nie utrzymuje się na długo.

Polecam tę odżywkę :))

wtorek, 19 marca 2013

Lorys, lorys, czyli jeden ze skarbów Auchana.

Ahhh co się dzieję z tą pogodą? Już za dwa dni pierwszy dzień wiosny, a tu śnieg! Właśnie wróciłam ze szkoły i zaraz zabieram się za robienie obiadu, a tym czasem postaram Wam się dobrze przybliżyć działanie Lorysa.

Kupiłam go ponad miesiąc temu w Auchanie, za jakieś 7 zł. Wolałam nie brać tego 1l, ponieważ moje włosy są strasznie wybredne i wybrałam ten mniejszy. Rodzaj to Shea Butter, czyli ten głęboko nawilżający. Nakładam go na suche włosy, owijam folią i pod czapkę na około godzinę, czasem dwie.


Opakowanie samo w sobie całkiem poręczne, widać ile zostało maseczki. Dzięki dużemu otworowi wybranie odpowiedniej ilości Lorysa nie jest żadnym problemem. 


 Skład:

Maska dobrze nadaje się do wszelkich mieszanek (z olejem, do laminowania..) Pozostawia włosy miękkie, ale średnio nawilżone. Zapach... nie jest zbyt przyjemny. Czuć chemikalia i kojarzy się trochę z perfumami starszej pani, utrzymuje się na włosach.



konsystencja budyniu jest po prostu wygodna. Nie ścieka włosów, ale nie trzeba też rozcieńczać. Jest w sam raz :) Polecam!! 

LBW

niedziela, 17 marca 2013

Aktualizacja włosów.

Dziś na krótko, ponieważ mamy duże zamieszanie w rodzinie. Takie pobudki nie są miłe :)


piątek, 15 marca 2013

Alterra + nakładanie odżywek.

Strasznie dużo nauki i zwykłe lenistwo przyczyniły się do nieobecności na tym blogu. Jednak postaram się pisać co dwa albo trzy dni, bo mam trochę wiedzy, którą chcę Wam przekazać :) W domu mama pichci, wysprzątałyśmy część domu, zaczynając wiosenne porządki! :) 
Dziś będzie o sposobie mycia włosów. 

Czym i jak?

Alterra nieustannie od paru miesięcy gości w mojej łazience. Właśnie skończyłam "Alterra: Repair-Shampoo" . Szampony te naprawdę dobrze zmywają wszelkie oleje i żelatynę (laminowanie), ale trzeba po nich koniecznie użyć odżywki, bo plączą (przynajmniej mi) włosy. Najlepiej podczas mycia masować skórę głowy, pobudzając w ten sposób cebulki do wzrostu nowych włosów :) Alterra jest dostępna tylko w Rossmannie i kosztuje ok. 10 zł. Sama buteleczka jest mała, ale to nie przeszkadza w jej wydajności. Konsystencja jest gęsta, otworek w korku pozwala wydobyć chcianą ilość płynu. 



Nakładanie odżywki

Nie wiem, czy ktoś tak robi, ale pewnie nie, bo narażam moje włosy na zniszczenia, jednak postanowię się z Wami tym podzielić :)
Więc zaraz po umyciu włosów (jeszcze siedząc w wannie) nakładam trochę odżywki na włosy i przeczesuję je grzebieniem z szeroko rozstawionymi ząbkami. Następnie wyciskam kłaczki z nadmiaru wody, po czym nakładam odżywkę na tyle czasu, ile siedzę w wannie. Co to daje? Według mnie pomaga to dotrzeć do większej ilości włosów, no i później nie mam problemu z ich rozczesaniem :) 



zachęcona opiniami na KWC, postanowiłam się zaopatrzyć w trochę Auchan'owskich produktów do włosów. W ręce wpadła mi emulsja Gloria kupiona za grosze (ok 3-5 zł). Stosuję ją co parę dni i tylko nałożona w dużych ilościach przynosi jakieś efekty. Moje włosy są strasznie oporne na wszelakie odżywki, więc efekt był po prostu neutralny. Konsystencja raczej wodnista, zapach trochę chemiczny i zielony kolor kojarzący się z pokrzywą. Mam ją już ponad miesiąc, więc raczej wydajna. Nie plącze włosów, jest ok. 
Ocena : 4/5  pewnie jeszcze kupię.


Skład dla zainteresowanych i "od producenta":



wtorek, 26 lutego 2013

Szczotka z włosia dzika + Green Pharmacy

Długo nie pisałam, bo ferie i te sprawy, ale już naprawiam zaległości! :) więc przyszła do mnie moja wyczekiwana szczotka z włosia dzika :)





Na pierwszy rzut oka stwierdziłam, że nie będzie dobra. Włosie jest strasznie twarde i pomyślałam 
"Jak tym czymś można czesać?!". Po pierwszym użyciu szybko zmieniłam zdanie. 
Szczotka dobrze rozczesuje włosy, ale jest to raczej czasochłonne, bo żeby zrobić to skutecznie, 
należy czesać pasmo po paśmie. Wybaczcie, że na zdjęciach jest trochę brudna :D 
właśnie będę próbować ją czyścić. Można to zrobić zwykłym szamponem. Trzeba przy tym uważać,
żeby nie namoczyć drewnianej części, bo może się zepsuć. :) 





















Balsam do włosów przeciw wypadaniu z olejkiem łopianowym 

Od producenta: 
Szybko hamuje wypadanie włosów dzięki swym odżywczym i leczniczym właściwościom. Daje widoczne wyniki w walce z łysieniem oraz osłabieniem włosów stymulując pracę cebulek włosów. Substancje aktywne zawarte w balsamie pobudzają mikro krążenie skóry głowy, wzmacniają włókna włosowe oraz przedłużają fazę wzrostu włosa. Balsam odżywia i wzmacnia włosy zapewniając im siłę niezbędną do intensywnego wzrostu. Już po pierwszym zastosowaniu balsamu zauważalne jest zmniejszenie wypadania włosów, które stają się zdrowsze i pełne blasku oraz łatwiej się rozczesują. 



Skład: 

Mam co do tego balsamu mieszane uczucia. Owszem, sprawia, że włosy są ciut bardziej nawilżone i lepiej się rozczesują, ale nie zahamował wypadania włosów ani trochę. Wręcz odnoszę wrażenie, że je wzmaga. Oczywiście może to być spowodowane innymi odżywkami. Balsam dobrze nadaje się do wszelakich mieszanek, czy to z żelatyną, mlekiem, olejem.

Ponownie go kupię :)

środa, 13 lutego 2013

Szczotka - jaką wybrać?




Mamy mnóstwo rodzajów szczotek do włosów - metalowe, drewniane, z naturalnego włosia, plastikowe itp.

Mamy popularną Tangle Teezer 

źródło: tangle-teezer.pl

Jej cena waha się pomiędzy 50-100 zł. Bardziej zaleca się ją dla cienkich włosów. Najlepiej przechowywać ją w jakimś pudełeczku, żeby igiełki się nie pogięły. Sama osobiście tej szczotki nie posiadam, moi znajomi też nie, więc trudno mi określić czy opłaca się ją kupić, czy nie. Niektórzy mówią, że szarpie, inni nie.

Szczotkę z włosia dzika. 

khaja.pl 
cena: 35-50 zł
oczywiście są jeszcze z włosia konia, czy innych zwierząt, jednak powyższa jest bardziej znana wśród włosomaniaczek. Może dlatego, że budowa włosa dzika jest podobna do naszych, dzięki czemu włosy po czesaniu są miękkie, a szczotka ich nie szarpie.Trzeba pamiętać, że należy ją myć, ale nie wolno namaczać drewnianej części, bo się zepsuje. Polecane są zazwyczaj dla grubych włosów. Prawdopodobnie jutro, albo pojutrze dotrze już moja, to porobię zdjęcia i od razu przetestuję!

Plastikowe i metalowe szczotki możemy znaleźć w każdym sklepie, ale nie są zbyt polecane dla włosów. Szarpią je i łamią.

:))

sobota, 9 lutego 2013

Zielono mi, czyli pokrzywa!

Ta roślinka, przed którą zazwyczaj uciekaliśmy jako dzieci. Parzyła, zostawiała "bąble" na skórze. Kto by pomyślał, że tak świetnie działa na włosy? :-)

Pokrzywę można pić 3 miesiące na jeden miesiąc przerwy, albo 3 tygodnie na jeden tydzień przerwy, ale to już wg uznania. W każdym razie nie należy spożywać jej codziennie - co za dużo, to niezdrowo :)

Można kupić w zwykłym sklepie w postaci herbaty, w zielarskim sypką, albo z ogródka zerwać i samemu zrobić wywar. Jest to dość ryzykowne, bo nigdy nie wiemy jakie zwierzęta wcześniej się z nią zapoznały ;-)

  zródło: tanie-leczenie.pl

Ta z Herbapolu kosztuje ok 5 zł.

Obecnie mam inną, ale nie pamiętam jak się nazywa :D
piję dziennie 2 torebki.


nie kierujcie się zalecaną dawką (4 torebki) bo to jest dla ludzi z problemami z pęcherzem ;) najlepiej pić 2 dziennie :) Smak pokrzywy... komuś zasmakuje, a komuś nie :) można dodać soku Paola, trochę cukru albo cytryny - jak kto woli! :)


efekty?

  •  Niektórym dziewczynom zmniejsza bóle menstruacyjne... na mnie to tak nie podziałało, a piję już 7 miesięcy. 
  • Porost włosów. 
  • Lepsza kondycja kosmyków. 
oczywiście na to trzeba trochę poczekać, ale cierpliwość popłaca, same się przekonacie! :)

środa, 6 lutego 2013

Co niszczy nasze włosy?

Jest mnóstwo przyczyn niszczenia się naszych włosów. Nawet byście nie przypuszczały, co może je rozdwajać, przesuszać i łamać.. Poniżej przedstawiam małą listę tych najgorszych.

1. Rozjaśnianie 

Jeżeli rozjaśniamy o 1-2 tony, to nie będzie to takie szkodliwe. Inaczej jest w przypadku, gdy zmieniamy kolor z ciemnego do blondu. Trzeba też uważać na fryzjerów, bo niektórzy mogą go źle zrobić, co w efekcie tak spali nam włosy. 

2. Farbowanie

Ogromna dawka chemii + amoniak nie działa na nasze włosy za dobrze. Niszczy ich strukturę, a często prowadzi to do wypadania. Czasem też występują reakcje alergiczne. 

3. Codzienne używanie prostownicy, lokówki

Tym sposobem po prostu palimy swoje włosy. Używanie prostownicy czy lokówki "od święta" tj. raz na jakiś czas oczywiście nie szkodzi im tak bardzo. Warto jednak przed ich użyciem nałożyć termoochronne kosmetyki do włosów, które wzmocnią włos. 

4. Suszenie gorącym nawiewem 

Wysusza to nasze włosy zwłaszcza, jeżeli robimy to na co dzień. Na szczęście są dostępne suszarki, które umożliwiają nam chłodny powiew. Nie niszczy nam to kosmyków, a przy tym szybko wysuszymy nasze włosy :) 

5. Spanie w mokrych włosach 

Zdziwieni? :-) Wbrew pozorom ta niewinna błahostka przyczynia się do łamliwości i rozdwajania naszych włosów. Spanie w rozpuszczonych też nie jest wskazane. Dlatego jeżeli myjesz włosy na wieczór rób to jak najwcześniej, żeby zdążyły wyschnąć, albo podsusz je suszarką (zimnym nawiewem). Na noc zapleć luźny warkocz, albo luźny koczek :)

6. Czesanie mokrych kosmyków

Skutki ma te same co przy spaniu w mokrych włosach, oprócz tego wzmaga ich wypadanie. Wskazane jest to właściwie tylko dla CG (curly girl - dziewczyn kręconowłosych) i w dodatku grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami, ale ja, przy falach, też tak robię, bo potem nie umiem ich rozczesać. Jeżeli pomimo tego i tak chcesz nadal tak czesać, to użyj specyfików, które ułatwią Ci rozczesywanie :) 

7. Gumki z metalowymi elementami i zbyt ciasne uczesanie

Tak, to też ma wpływ na kondycje naszych włosów :) Ciasne uczesanie gniotą nasze pasma, a metalowe elementy mogą przyczynić się do wyrywania kosmyków i ich łamania.. 





Szybciutko to streściłam, pozdrawiam!! :) 

wtorek, 5 lutego 2013

Początkujące włosomaniactwo - co należy wiedzieć?

Wszystko, co trzeba wiedzieć na początku :) 


Uważaj na składy! 



Na samym początku najlepiej unikać SLS (Sodium Laurenth/Lauryl Sulfate) w składach szamponów. Niestety, najpopularniejsze firmy zawierają mnóstwo szkodliwych substancji. 

          "Tak, ale przecież po tych szamponach i odżywkach mam gładkie włosy" Owszem, ale to przez te          substancje, które zlepiają włos i dają fałszywe wrażenie, a w efekcie przesuszają. 

Na szczęście są szampony i odżywki, niezawierające tych trutek i to w dodatku w niskiej cenie! 
np. Szampony i odżywki Alterra (znajdziecie tylko w Rossmannie za ok. 10 zł) 

Zacznij olejować włosy. 

Ale na czym to dokładnie polega?  


Nic innego jak wcieranie różnych olejów  i oliwek w skalp (skórę głowy) i / albo na długość włosów. Jest bardzo dużo rodzajów olejów (arganowy, lniany, sezamowy, rycynowy) i oliwek (z oliwy, z pestek winogron). 

Co to daje? 

Bardzo dobrze nawilżają włosy, niektóre oleje wspomagają porost włosów i hamują ich wypadanie. 

Czy muszę wydawać dużo pieniędzy na oleje?  

Oczywiście, że nie :) można olejować BDFM (Babydream Fur Mama z Rossmanna, 6zł), Oliwką z Alterry, Oliwką pielęgnacyjną HIPP.  Poza tym na samym początku rozpocznij poszukiwanie skarbów w kuchni! Może masz oliwę, albo jakieś wartościowe oleje?  :) 

Na co należy uważać podczas olejowania? 

- Nie olejuj na nieświeże włosy!! 
- Trzymaj na głowie co najmniej na 3 godziny - to daje o wiele lepszy efekt :) 
- Im mniej, tym lepiej. Na moją długość włosów (prawie do talii) daję jedną łyżkę stołową oleju. Niech Ci      nie ocieka po włosach :) 
- Musisz pamiętać, żeby bardzo dokładnie zmyć olej z głowy i włosów. Inaczej będą wyglądać bardzo nieświeżo. 

A może pokrzywa? 

Ta niepozorna roślinka, która zwykle nas parzy, ma świetny wpływ na nasze włosy. Można kupić gotowy wywar w postaci herbaty, albo samemu to robić, zrywając z ogródka. Oczywiście nie ma nigdy gwarancji, że żadne osiedlowe zwierzęta wcześniej się z nią nie zapoznały :-) Pokrzywa oczyści naszą cerę, wzmocni nasze włosy i pobudzi ich porost. Pijąc ją 7 miesięcy, możecie zobaczyć mój przyrost TU.  Tak więc nic tak nie popłaca jak cierpliwość :) w dodatku moja cera jest bez skazy, a włosy mocne. Jeżeli nie smakuje Ci sama pokrzywa, dodaj do niej np. soku Paola, albo cukru, trochę cytryny - wg uznania. :) 




Musicie przede wszystkim poznać swoje włosy. Sprawdźcie, czy nie jesteście na coś uczulone. Wszystko to wymaga trochę czasu, ale naprawdę warto :) Czego się nie robi dla zdrowych włosów? :)  

Pozdrawiam z kubkiem pokrzywy! 


Mrs. Potter's + Biosilk Shampoo

no to zaczynamy!  wybaczcie jakość, robiłam wieczorem przy słabym świetle.

____________________________________________________________________________

Na pierwszy ogień idzie Biosilk Hydrating Shampoo (Szampon głęboko nawilżający)




Szampon kupiłam w promocyjnej cenie ok. 15 zł w Super Pharm (jeszcze metka nawet jest) w sierpniu 2012     i... męczyłam się z nim do wczoraj. Jest BARDZO wydajny, ale ma niewygodną butelkę, przez co wyciskanie jest straszne. Jednak oprócz wizualnych wad i silikonów w składzie, sam szampon spisuje się całkiem nieźle. Nie skleja włosów, nie wysusza ich zbytnio, ale radze używać odżywki bez SLS od razu po umyciu i nie korzystać z specyfiku Biosilk codziennie, bo absolutnie się do tego nie nadaje. Nie plącze włosów, ale też nie ułatwia ich rozczesywania. Raczej go więcej nie kupię.
Ocena : 3/5


Balsam Mrs. Potter's do włosów z aloesem i jedwabiem "odbudowa i nawilżenie" 

Jeden z moich pierwszych włosowych ulubieńców. Nie dość, że kosztuje niecałe 10 zł, zależy to od sklepu, to nie ma za wielu szkodliwych substancji w składzie i świetnie wygładza włosy! Moje strasznie się plączą, a rozczesanie ich to mordęga. W dodatku nie są dobrze nawilżone, nie znalazłam na to skutecznego sposobu, dopóki nie natknęłam się na Mrs. Potter's. Ten balsam to zbawienie - włosy rozczesałam z łatwością, były dobrze nawilżone. Pięknie pachnie i ma wygodne opakowanie. Jest całkiem wydajny ( 2 miesiące) i świetnie nadaje się do pierwszego O w OMO z olejami, albo i bez : ) Dobrze sprawdza się też jako zwykła odżywka po umyciu na parę minut pod prysznicem / w wannie. Balsam na pewno kupię ponownie 

ocena: 5/5 

niedziela, 3 lutego 2013

Moja włosowa historia.

Dobry wieczór wszystkim czytelnikom! 
Jestem nastolatką z obsesją na punkcie własnych włosów. 
Wszystkie jesteśmy włosomaniaczkami namiętnie czytającymi składy produktów do włosów, 
którym radość sprawiają kolejne zakupy włosowe : ) 
wszystkie mamy jeden cel - długie i zdrowe włosy. 
Od dziecka miałam baardzo jasne loczki, które po ścięciu spowodowanym długoletnim pobycie w szpitalu (przewlekła choroba) przerodziły się w fale. Kolor był prawie biały, taki z natury :) 
rosły i rosły, aż rok temu zajęłam się na poważnie ich pielęgnacją. 
Produkty bez sls, WAX, oliwa na włosy. w czerwcu 2012 zaczęłam pić pokrzywę
co nie zmieniło się do teraz. Moja kolekcja łazienkowa jest całkiem spora, a rodzice łapią się za głowę... :P 
Ostatnio zajęłam się laminowaniem włosów, co mi przyniosło cudowne efekty! 
Dziś zakupiłam  maskę Lorys'a, balsam Gloria i odżywkę Nutria Kiwi. 
zobaczymy jak się sprawdzą, a już jutro staruję z recenzjami! :) 


15 grudnia - 7 cm. 

1 lutego! :)